Kochanie wstawaj -Szeptał co chwile całując mnie po ramieniu Justin
Która jest ?-Otworzyłam oczy patrząc na chłopaka .
12:56 odpowiedział nachylając się nademną . Lekko musnęłam jego usta a do pokoju weszła Jazzy .
Kelsey co dzisiaj robisz ? -Zapytała kierując swój wzrok na mnie .
Nie wiem ..Właściwie możemy pójść na miasto hm ? -Zapytałam dziewczynę a ona pokiwała energetycznie głową .
Okej to jak się ubiorę i tak dalej to przyjdę po ciebie .
Dobra to pa -pisnęła po czym wyszła z pokoju .
Już chciałam wstać z łóżka ale Justin przyciągnął mnie z powrotem do siebie . Przytulił mnie po czym zaczął składać delikatne muśnięcia swoimi ciepłymi wargami na mojej szyi .Lekko przygryzł kawałek szyi po czym Zaczął sunąć rękami po moim ciele . Jego dłonie jeżdżące po moim brzuchu doprowadzały mnie do szaleństwa . Jęknęłam cichutko ale nie aż tak cicho bo Justin to usłyszał i uśmiechnął się łobuzersko . Musnęłam usta Justina mierzwiąc przy tym jego włosy . Chłopak jęknął mi w usta gdy lekko pociągnęłam za końcówki jego miękkich włosów .Uśmiechnęłam się po czym ostatni raz złożyłam mały pocałunek na czole Justina i wstałam z łóżka . Jay nie był szczęśliwy z tego powodu że zakończyłam to co było przed chwilą ale nie interesowało mnie to . Idę na zakupy -śpiewałam radośnie w myślach .
Tak . Jak pewnie sie domyślacie zakupy dla mnie były niczym powietrze do życia . Ostatnio nic nowego sobie nie kupiłam . Ostatni raz 2 tygodnie temu z Justinem . To dość długo ...
Ale mniejsza .
Wzięłam szybki prysznic . Owinęłam się ręcznikiem i wyszłam z łazienki do pokoju .
Wyjęłam z walizki ciuchy i ubrałam je na siebie
Po czym umalowałam się i rozczesałam włosy .
Do pokoju weszła Jazzy była ładnie Ubrana.
Okej mam wszystko to idziemy -powiedziałam wkładając do torby telefon . Na rękę założyłam czarny zegarek ze złotymi diamencikami po czym ruszyłam w stronę Jazzy jednak ktoś odciągnął mnie od dziewczyny przytulając od tyłu .
Nie idź -wymruczał mi do ucha przyciągając mnie jeszcze bliżej tak że czułam jego wzwód .
Idę -powiedziałam uśmiechając się . Zajmij się bratem albo posiedź z rodzicami my nie długo wrócimy -szepnęłam a chłopak nie pewnie kiwnął głową .
Kocham cię -wyszeptał obracając mnie tak że byłam z nim twarzą w twarz .
Ja ciebie też . -Pocałowałam jego czoło i musnęłam lekko usta po czym wyszła z pokoju z Jazzy .
Pożegnałyśmy się z Pattie i Jeremym i wyszłyśmy .Zamówiłyśmy taksówkę po czym pojechałyśmy na miasto .Z Jazzmyn dużo gadałam szczególnie o Justinie dużo mi powiedziała . Dowiedziałam się że jako dziecko lubił łowić ryby i grać w hokeja .Opowiedziała mi też dużo o tym jak Justin się wygłupiał jak był młodszy .
Jak gonił się z nią po domu i chciał zejść do piwnicy a zamiast zejść to zleciał ze schodów i tak połamał rękę .Albo jak chował się przed przyjaciółmi i wszedł na drzewo .Jak myślicie co mogło się stać gdy mój głupiutki chłopak usiadł na małą gałąź ?
Gałąź się połamała i zleciał na ziemie .
Głodna jestem ,idziemy coś zjeść ?-Zapytałam a dziewczyna pokiwała głową z uśmiechem .
Weszłyśmy do Starbucks' a i usiadłyśmy się przy stoliku . Po chwili podszedł do nas Kelner .
Co podać piękne panie -Zapytał puszczając oczko w moją stronę .
Hmm jedno Frappuccino i naleśnika z owocami -uśmiechnęłam się
a Ty panienko ?-Zwrócił się do Jazzy .
Ja poproszę ..Starbucks Iced Coffee i Omleta .-Powiedziała obojętnie .
Dobrze -uśmiechnął się i odszedł
Był obleśny -skrzywiła się
Był nawet -delikatnie się uśmiechnęłam .
Masz chłopaka?-Zapytałam dziewczynę a ona uśmiechnęła się słodko .
Jest jeden chłopak .Ale na razie nie jesteśmy oficjalnie parą .
Trochę więcej informacji poproszę -Zachichotałam .
Nazywa się Harry ma 16 lat i jest typowym Bad boy'em . Jest strasznie seksowny (Śmiech) . Jesteśmy przyjaciółmi .On broni mnie przed innymi jest strasznie słodki . Cały czas mnie przytula i całuje w czoło . Mówi że jestem dla niego całym światem . Ale nie jesteśmy jeszcze oficjalnie parą . Choć bardzo bym chciała -wyszeptała z uśmiechem
Traktuje cię dobrze ?-Zapytałam a dziewczyna przytaknęła .
Proszę o to wasze zamówienia -powiedział chłopak podając nam nasze zamówienia .
Dziękuje -uśmiechnęłam sie a chłopak odszedł .
Wraz z Jazzmyn zabrałyśmy się za jedzenie . Gdy juz spożyłyśmy to co miałyśmy wstałyśmy ja za nas chciałam zapłacić dlatego położyłam pieniądze na stolik i poszłam za Jazzy .
O nie tylko nie ona -wysyczała nagle Jazzy patrząc na blond plastik idący w naszą stronę .
O cześć wieśniaczko -pisnęła stając przed nami .
Witaj plastikowa lalko -powiedziała z uśmiechem siostra mojego chłopaka .
Jak tam Harry ?-Zapytała uśmiechając się do Jazzy .
Znakomicie -odpowiedziała uśmiechając się sztucznie.
Coś jest nie tak ? Harry woli mnie od ciebie ?Jestem ładniejsza od ciebie więc nie dziw się mu że wybrał mnie -Udał zdziwienie plastik
Wiesz co ? Też umiem zatrzepotać rzęsami i pomachać tyłkiem ,by dostać to co chcę . Jednak wolę osiągnąć coś osobowością i inteligencją niż dupą .-uśmiechnęła się zwycięsko Jazzmyn po czym wzięła mnie za rękę i poszła przy okazji pchając z barka plastik tak że się przewróciła na ziemie .
Wyszłyśmy z Kawiarni a ja od razu przytuliłam Jazzy .
Miałaś całkowitą racje w tym co powiedziałaś -powiedziałam z uśmiechem .
Wiem . Ja chcę być z Harrym ze względu na miłość nie na seks -powiedziała .
Poszłyśmy do centrum handlowego .Chodziłyśmy po wszystkich sklepach i kupowałyśmy sobie sukienki ,buty,spodnie,bluzy,bluzki,koszule .
Kupiłyśmy wszystko co tylko można było kupić . Kupiłam dla Justina wisiorek z moim imieniem . Chciałam by go nosił .Chciałam w taki sposób być zawsze przy nim .Zakupiłam także strój króliczka dla Codiego .
Wracamy ?-Zapytała Jazzy
Tak -odpowiedziałam po czym zadzwoniłam po taksówkę .
Taksówkarz włożył wszystkie torby do bagażnika . A było ich bardzo sporo ja miałam około 23 a Jazzy około 19 toreb .Byłyśmy już strasznie wyczerpane . Choć była 16 i na dworze lało jak cholera niebo było szare to ja nie czułam że jest tak młoda godzina . Byłam śpiąca .Cholernie śpiąca .
Jesteśmy -powiedział taksówkarz .
Ile płacę ?-Zapytałam
15 dolarów -odpowiedział a ja dałam mu pieniądze i wyszłam z taksówki po czym szybko z Jazzy wzięłyśmy swoje torby i pobiegłyśmy do domu .
Jesteśmy -krzyknęła Jazzy .
Zdjęłyśmy buty i poszłyśmy do salonu .Nikogo nie było . Dziewczyna poszła zrobić nam herbaty a ja poszłam do pokoju a to co tam zobaczyłam ociepliło moje serduszko jeszcze bardziej niż kiedykolwiek .
Mój chłopak trzymał siedział na fotelu z Codym na rękach i oboje spali . Popatrzyłam na nich przez chwilę a później zrobiłam im zdjęcie moim iPhonem . Po cichutku podeszłam do chłopaków i wzięłam Codiego on Justina po czym poszłam do niego do pokoju i położyłam go do łóżeczka nakręcając cichutką kołyskę .Weszłam z powrotem do naszej sypialni a Jus nadal spał ,podeszłam do niego .
Kochanie -szepnęłam
Jay obudź się -wyszeptałam całując jego ramie .
Przyszłaś już ?-Zapytał otwierając oczy .
Tak wróciłyśmy -wyszeptałam .
usiadłam się na Justinie okrakiem przytulając go .
Tak bardzo cię kocham -wyszeptałam i zaszlochałam cicho w ramie chłopaka .
Ej mała co jest ?-Zapytał przytulając mnie do siebie jeszcze mocniej .
Nie chcę cię stracić -wyjąkałam przez płacz .
Powiedz mi Shawty co się dzieje -wyszeptał zaniepokojony .
Chciałabym ci kiedyś dać dzieci .Chciałabym byś był szczęśliwy . A prze ze mnie nie będziesz .-zaszlochałam dławiąc się własnymi łzami .
Shawty -pokierował mój podbródek tak bym na niego spojrzała . Kiedy będziemy chcieli mieć dzieci to je będziemy mieli . Jestem szczęśliwy wtedy kiedy ty jesteś szczęśliwa .O dzieci się będziemy starać ,mówiłem ci będziemy się tak długo o nie starać aż nam się uda -wyszeptał i wpił się w moje usta .
Tak bardzo cię kocham -wyszeptałam
Ja ciebie też Księżniczko -uśmiechnął się muskając znów moje usta .
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
ELOSZKA ! Z góry mówie że teraz nie chcę nikogo obrazić . Piszę tego bloga z przyjemności a nie musu i chcę by wszytskie osoby które czytają bloga komentowały go . Dlatego proszę chociaż o te 10 komentarzy pod rozdziałem .Zrozumcie ja piszę i staram się by wam się spodobały rozdziały dlatego sądzę że chociaż te 10 kom . to nie jest bardzo dużo . Czekajcie cierpliwie na rozdziały bo ja jestem tylko człowiekiem i nie jestem w stanie dodawać codziennie rozdziałów . Jeszcze teraz jest koniec wakacji i musze ogarnąć wszytsko do szkoły i nie jestem w stanie pisać codziennie . Proszę was zrozumcie To . Kocham was wszystkich <3
sobota, 31 sierpnia 2013
poniedziałek, 26 sierpnia 2013
Rozdział TRZYNASTY (18+ )
W rozdziale występuje treść dla osób po wyżej 18 roku życia .Czytasz na własną odpowiedzialność .
Odejdź -wydukałam zaciągając się znów papierosem .
Nie pójdę z tond -Rzuciła szybko ,siadając obok mnie .
To nie twoja wina że masz taki problem .Przepraszam za Justina -wyszeptała patrząc w dal .
Właśnie że moja ,nic mu o tym nie powiedziałam .-Wyrzuciłam papierosa .
Ale on nie powinien był ciebie uderzyć
Należało mi się .Jestem do niczego -wyszeptałam
Nie prawda -zaprzeczyła
Prawda Jazzy ,prawda .
Co zamierzasz teraz zrobić ?-Zapytała po chwili spoglądając na mnie
Na pewno nie chcę psuć Justinowi spotkania z rodziną więc załatwię sobie lot samolotem i wyjadę gdzieś .-Powiedziałam wstając .
Nie pozwolę ci wyjechać -Powiedział Justin który właśnie szedł w naszą stronę .
Przytuliłam Jazzy i szybkim krokiem szłam w stronę samochodu .Justin szybko doszedł do mnie i przytulił mnie od tyłu całując po szyi .
Przepraszam nie powinienem był położyć na tobie ręki -wyszeptał w moje ucho zjeżdżając dłońmi które leżały opleciona na moim brzuchu w dół aż doszedł do mojego miejsca intymnego . Cicho jęknęłam . Chłopak włożył rękę do moich majtek masując moją kobiecość .
Mogłam ci powiedzieć -wydyszałam
Będziemy się tak długo starać o dziecko aż nam się uda -wymruczał otwierając samochód i wrzucając mnie na tylne siedzenia po czym zamknął auto kładąc się na mnie .-Zaczął muskać moją szyje .po czym zdjął mój sweter i koszule . Po chwili oboje byliśmy tylko w bieliźnie .Przerzuciłam chłopaka tak bym to ja górowała po czym zdjęłam jego bokserki .Jego członek stał juz na baczność zaczęłam go lekko pieścić ręką a z ust Justina wydobył się cichy jęk zadowolenia . Wzięłam penisa do ust i zaczęłam go lizać ,całować ssać .Po nie długim czasie chłopak jęknął bardzo głośno .Wiedząc że chłopak zaraz dojdzie zaczęłam pieścić jego penisa ręką .Długo nie minęło a chłopak doszedł zostawiając białą maź w moich ustach .Zlizałam ją po czym położyłam się na Justina i pocałowałam jego klatkę piersiową .
Kocham cię Kelsey -wydyszał całując moje czoło .
Przepraszam ,mogłam powiedzieć ci o tych badaniach -wyszeptałam .
Mała nie przepraszaj .Nie powinienem był położyć ręki na żadnej kobiecie a tym bardziej na dziewczynie którą kocham -wyszeptał podnosząc mój podbródek
Należało mi się mogłam..
Przestań się obwiniać ! Racja mogłaś mi powiedzieć ale nie powiedziałaś .Nic się nie stało ,będziemy starać się o dzieci tak długo jak będzie trzeba .Pójdziemy razem do ginekologa i sprawdzimy jakie są szanse na to bym mógł cię zapłodnić . Okej ?-zapytał a ja kiwnęłam głową .Chłopak wpił się łapczywie w moje usta a ja odwzajemniłam pocałunek .
Ubraliśmy się ja poprawiłam makijaż i wyszliśmy z samochodu . Wzięliśmy walizki i z powrotem zagościliśmy w domu rodziców Jay'a .
Jest już dobrze ?-Zapytała Babcia Justina .
Mamoo!-powiedziała zirytowana kobieta . To sprawa między nimi -wyszeptała .
A czemu was tak długo nie było zapytał ojciec a Ja nie wiedziałam co powiedzieć więc schowałam głowę w ramieniu chłopaka a Juss zachichotał .
Wiesz Tato my musieliśmy wziąć bagaże i ten mieliśmy problem bo drzwi się nie domykały -Powiedział zamyślony Justin .
Teraz to tak się na to mówi -Zaśmiał się Jeremy .
Możemy iść do pokoju się odświeżyć i przebrać -zapytał Justin a wszyscy pokiwali głowami .
Jay wziął nasze walizki i zaniósł do swojego starego pokoju . Weszłam do środka . Ściany były niebieskie łóżko było dosyć duże .Na szafkach było dużo zdjęć Justina z dzieciństwa i dużo pucharów i złotych medali. Spojrzałam na zdjęcia . Justin na każdym był zawsze uśmiechnięty ,na niektórych się wygłupiał . Zachichotałam widząc zdjęcia Justina grającego na perkusji .
Poczułam parę rąk oplatających moja talie .
Co kochanie ?-Zapytał muskając moje ramię .
Byłeś zawszę uśmiechnięty -wyszeptałam pokazując mu jedno ze zdjęć.
Nadal jestem . Po prostu wtedy nei zdawałem sobie sprawy z tego jak bardzo moje życie się zmieni -powiedział odkładając zdjęcie na miejsce po czym pociągnął mnie w strone łazienki .
Wzięliśmy wspólny prysznic po czym przebraliśmy się w pidżamę i zeszliśmy na dół . Zjedliśmy ze wszystkimi kolacje po czym weszliśmy z powrotem do pokoju ułożyliśmy się wygodnie na łóżku przykrywając nasze ciała kądrą . Zasnęliśmy .
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
------------------------------------------------------------------------------------------------------
------------PRZEPRASZAM ! Wiem że znów jest bardzo krótki ale prosiliście o następny więc napisałam i mam nadzieje że wam się podoba . Jeżeli chcecie następny to pod tym rozdziałem ma być 10 komentarzy inaczej nici z następnego rozdziału ;c
Odejdź -wydukałam zaciągając się znów papierosem .
Nie pójdę z tond -Rzuciła szybko ,siadając obok mnie .
To nie twoja wina że masz taki problem .Przepraszam za Justina -wyszeptała patrząc w dal .
Właśnie że moja ,nic mu o tym nie powiedziałam .-Wyrzuciłam papierosa .
Ale on nie powinien był ciebie uderzyć
Należało mi się .Jestem do niczego -wyszeptałam
Nie prawda -zaprzeczyła
Prawda Jazzy ,prawda .
Co zamierzasz teraz zrobić ?-Zapytała po chwili spoglądając na mnie
Na pewno nie chcę psuć Justinowi spotkania z rodziną więc załatwię sobie lot samolotem i wyjadę gdzieś .-Powiedziałam wstając .
Nie pozwolę ci wyjechać -Powiedział Justin który właśnie szedł w naszą stronę .
Przytuliłam Jazzy i szybkim krokiem szłam w stronę samochodu .Justin szybko doszedł do mnie i przytulił mnie od tyłu całując po szyi .
Przepraszam nie powinienem był położyć na tobie ręki -wyszeptał w moje ucho zjeżdżając dłońmi które leżały opleciona na moim brzuchu w dół aż doszedł do mojego miejsca intymnego . Cicho jęknęłam . Chłopak włożył rękę do moich majtek masując moją kobiecość .
Mogłam ci powiedzieć -wydyszałam
Będziemy się tak długo starać o dziecko aż nam się uda -wymruczał otwierając samochód i wrzucając mnie na tylne siedzenia po czym zamknął auto kładąc się na mnie .-Zaczął muskać moją szyje .po czym zdjął mój sweter i koszule . Po chwili oboje byliśmy tylko w bieliźnie .Przerzuciłam chłopaka tak bym to ja górowała po czym zdjęłam jego bokserki .Jego członek stał juz na baczność zaczęłam go lekko pieścić ręką a z ust Justina wydobył się cichy jęk zadowolenia . Wzięłam penisa do ust i zaczęłam go lizać ,całować ssać .Po nie długim czasie chłopak jęknął bardzo głośno .Wiedząc że chłopak zaraz dojdzie zaczęłam pieścić jego penisa ręką .Długo nie minęło a chłopak doszedł zostawiając białą maź w moich ustach .Zlizałam ją po czym położyłam się na Justina i pocałowałam jego klatkę piersiową .
Kocham cię Kelsey -wydyszał całując moje czoło .
Przepraszam ,mogłam powiedzieć ci o tych badaniach -wyszeptałam .
Mała nie przepraszaj .Nie powinienem był położyć ręki na żadnej kobiecie a tym bardziej na dziewczynie którą kocham -wyszeptał podnosząc mój podbródek
Należało mi się mogłam..
Przestań się obwiniać ! Racja mogłaś mi powiedzieć ale nie powiedziałaś .Nic się nie stało ,będziemy starać się o dzieci tak długo jak będzie trzeba .Pójdziemy razem do ginekologa i sprawdzimy jakie są szanse na to bym mógł cię zapłodnić . Okej ?-zapytał a ja kiwnęłam głową .Chłopak wpił się łapczywie w moje usta a ja odwzajemniłam pocałunek .
Ubraliśmy się ja poprawiłam makijaż i wyszliśmy z samochodu . Wzięliśmy walizki i z powrotem zagościliśmy w domu rodziców Jay'a .
Jest już dobrze ?-Zapytała Babcia Justina .
Mamoo!-powiedziała zirytowana kobieta . To sprawa między nimi -wyszeptała .
A czemu was tak długo nie było zapytał ojciec a Ja nie wiedziałam co powiedzieć więc schowałam głowę w ramieniu chłopaka a Juss zachichotał .
Wiesz Tato my musieliśmy wziąć bagaże i ten mieliśmy problem bo drzwi się nie domykały -Powiedział zamyślony Justin .
Teraz to tak się na to mówi -Zaśmiał się Jeremy .
Możemy iść do pokoju się odświeżyć i przebrać -zapytał Justin a wszyscy pokiwali głowami .
Jay wziął nasze walizki i zaniósł do swojego starego pokoju . Weszłam do środka . Ściany były niebieskie łóżko było dosyć duże .Na szafkach było dużo zdjęć Justina z dzieciństwa i dużo pucharów i złotych medali. Spojrzałam na zdjęcia . Justin na każdym był zawsze uśmiechnięty ,na niektórych się wygłupiał . Zachichotałam widząc zdjęcia Justina grającego na perkusji .
Poczułam parę rąk oplatających moja talie .
Co kochanie ?-Zapytał muskając moje ramię .
Byłeś zawszę uśmiechnięty -wyszeptałam pokazując mu jedno ze zdjęć.
Nadal jestem . Po prostu wtedy nei zdawałem sobie sprawy z tego jak bardzo moje życie się zmieni -powiedział odkładając zdjęcie na miejsce po czym pociągnął mnie w strone łazienki .
Wzięliśmy wspólny prysznic po czym przebraliśmy się w pidżamę i zeszliśmy na dół . Zjedliśmy ze wszystkimi kolacje po czym weszliśmy z powrotem do pokoju ułożyliśmy się wygodnie na łóżku przykrywając nasze ciała kądrą . Zasnęliśmy .
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
------------------------------------------------------------------------------------------------------
------------PRZEPRASZAM ! Wiem że znów jest bardzo krótki ale prosiliście o następny więc napisałam i mam nadzieje że wam się podoba . Jeżeli chcecie następny to pod tym rozdziałem ma być 10 komentarzy inaczej nici z następnego rozdziału ;c
Rozdział DWUNASTY
Justin spojrzał na kobietę z błyskiem w oczach .
Justin?-Wydukała kobieta a Justin rzucił się jej w ramiona .
Tak babciu to ja -wyszeptał
Wnusiu -Zaszlochała kobieta mocniej wtulając się w Justina
Po chwili Babcia Justina odsunęła się od chłopaka i podeszła do mnie .
Kelsey,dziewczyna pani wnuka -powiedziałam lekko się uśmiechając a kobieta przytuliła mnie i kazała nam wejść do środka . Znów złapałam za dłoń chłopaka i razem weszliśmy do środka .
Mamo kto przyszedł ?-Powiedziała kobieta jakaś kobieta a po chwili wyszła i gdy zobaczyła kto stoi w jej domu zamarła .W jej oczach zebrały się łzy .
Hej mamo -wyszeptał onieśmielony Justin patrząc prosto w oczy swojej matce
Synku -wyszeptała po czym zalała się łzami u jej boku stanął o ile się nie mylę ojciec Justina z dzieckiem na rękach i dwójką młodszych dzieci u boku .
Jego mama rzuciła się na mojego chłopaka i zaczęła go tulic .Wszyscy przywitali się z Justinem i później ze mną .
Siadajcie ,dzieci kawy herbaty ?-Zapytała babcia Justina
Kochanie kawę ?-zapytałam Justina a on przytaknął .
Dwie kawy poproszę -uśmiechnęłam się do kobiety a ona to odwzajemniła .
Zasiedliśmy wszyscy przy stole i sączyliśmy swoją kawę .
Zauważyłam że siostra Jussa cały czas na mnie spogląda .Posłałam jej ciepły uśmiech a dziewczyna spojrzała na mnie z pogardą . Justin rozmawiał zawzięcie z rodzicami a ja siedziałam cicho .
Jak nazwaliście małego biebera ?-Zapytał Justin uśmiechając się od ucha do ucha .
Cody -odpowiedziała mama Jussa dając mu dziecko na ręce .Justin nie pewnie wziął malucha w swe ręce i usadził na swoich kolanach przyglądając sie mu .Mój chłopak delikatnie cmoknął czółko Codiego dając mi go na ręce . Kiedyś tez będziemy mieli takiego malucha -szepnął mi do ucha pozostawiając mały pocałunek na mojej skroni i uśmiechając się złapał mnie za rękę . Odwzajemniłam uśmiech choć wiedziałam że tak nie będzie . Kocham cię Justin spojrzałam na nasze spleciona palce .
Ja ciebie też Kicia -odpowiedział po czym podniósł mój podbródek i złożył na nim krótki pocałunek .
To takie słodkie -Usłyszeliśmy głos Mamy jak i babci mojego chłopaka .Oderwaliśmy się od siebie a moja twarz oblały rumieńce .
wróciliśmy do rozmowy z wszystkimi .Rodzice Justina pozwolili nam zostać u nich .
A twoi rodzice czym się zajmują Kelsey ?-Zapytał Ojciec Justina
Ja ,yy,moi rodzicę -zaczęłam się jąkać i po chwili rozpłakałam się . Justin widząc to powiedział że za chwile wrócimy,wstał i mocno mnie przytulił a ja na dobre rozpłakałam się chowając twarz w jego ramionach . Justin stanął i mocno wtulił mnie w siebie .
Ciiiii ....Już dobrze przestań płakać skarbie -Wyszeptał mi do ucha .
Serce mi się kraja jak widzę że moja dziewczyna jest smutna -Wydukał a ja przestałam płakać i spojrzałam mu w oczy .Były zaszklone a po jego policzkach spłynęło parę łez . Starłam je z jego policzków .
Nie jestem ciebie warta -szepnęłam
Co ty gadasz ?-podniósł głos
Jesteś za dobry dla mnie . A ja ci się nie mogę odwdzięczyć za to ile dla mnie zrobiłeś .
Co ty za bzdury wygadujesz .Kocham cię Shawty .Zobaczysz kiedyś będziemy opowiadać nasze kłótnie naszym dziecią a później wnuką -wyszeptał i się uśmiechnął .
Justin ja nie będę mogła dać ci dzieci -wyszeptałam
Kochanie co ty gadasz ?-Zapytał sie najwyraźniej nie wiedząc co chcę powiedzieć .
Ja ,ja jestem bezpłodna -Spojrzałam mu w oczy
Co ?-Wykrzyczał z niedowierzaniem .
Stwierdził to lekarz gdy miałam 13 lat . Powiedział że jest bardzo mała szansa na to że zajdę w ciąże i urodzę zdrowe dziecko -wyszeptałam a moje oczy znów się zaszkliły .
Dlaczego nic mi o tym nie powiedziałaś ?!-Krzyczał a jego rodzina patrzała na nas z niedowierzaniem .
A co miałam ci tak nagle powiedzieć że jestem bezpłodna ?! Wiesz jak ja się z tym czuje ?! Nie wiesz bo ty możesz mieć dzieci a ja nie .-Wykrzyczałam mu w twarz .
Po czym poczułam jego rękę na moim policzku .A po chwili czułam pieczenie .Zalałam się łzami po czym wybiegłam z domu . Pierwsze miejsce które rzuciło mi się w oczy to jezioro. Usiadłam na brzegu płacząc.
Zapaliłam papierosa i po chwili ktoś usiadł obok mnie . To była siostra Justina Jazzy .--------------------------- ------------------------------------------------------------------------------------
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
------------------------------------------------------------------------------------------------------
---------------------Z GÓRY PRZEPRASZAM ZA TO ŻE ROZDZIAŁ JEST TAKI KRÓTKI ALE LAPEK MI SIE ZEPSUŁ I NIE MIAŁAM JAK NAPISAĆ ROZDZIAŁU .OBIECUJE ŻE NASTĘPNY ROZDZIAŁ BĘDZIE DŁUŻSZY . JEŻELICHCECIE NASTĘPNY ROZDZIAŁ TO POD TYM ROZDZIAŁEM MA BYĆ 10 KOMENTARZY :)
Justin?-Wydukała kobieta a Justin rzucił się jej w ramiona .
Tak babciu to ja -wyszeptał
Wnusiu -Zaszlochała kobieta mocniej wtulając się w Justina
Po chwili Babcia Justina odsunęła się od chłopaka i podeszła do mnie .
Kelsey,dziewczyna pani wnuka -powiedziałam lekko się uśmiechając a kobieta przytuliła mnie i kazała nam wejść do środka . Znów złapałam za dłoń chłopaka i razem weszliśmy do środka .
Mamo kto przyszedł ?-Powiedziała kobieta jakaś kobieta a po chwili wyszła i gdy zobaczyła kto stoi w jej domu zamarła .W jej oczach zebrały się łzy .
Hej mamo -wyszeptał onieśmielony Justin patrząc prosto w oczy swojej matce
Synku -wyszeptała po czym zalała się łzami u jej boku stanął o ile się nie mylę ojciec Justina z dzieckiem na rękach i dwójką młodszych dzieci u boku .
Jego mama rzuciła się na mojego chłopaka i zaczęła go tulic .Wszyscy przywitali się z Justinem i później ze mną .
Siadajcie ,dzieci kawy herbaty ?-Zapytała babcia Justina
Kochanie kawę ?-zapytałam Justina a on przytaknął .
Dwie kawy poproszę -uśmiechnęłam się do kobiety a ona to odwzajemniła .
Zasiedliśmy wszyscy przy stole i sączyliśmy swoją kawę .
Zauważyłam że siostra Jussa cały czas na mnie spogląda .Posłałam jej ciepły uśmiech a dziewczyna spojrzała na mnie z pogardą . Justin rozmawiał zawzięcie z rodzicami a ja siedziałam cicho .
Jak nazwaliście małego biebera ?-Zapytał Justin uśmiechając się od ucha do ucha .
Cody -odpowiedziała mama Jussa dając mu dziecko na ręce .Justin nie pewnie wziął malucha w swe ręce i usadził na swoich kolanach przyglądając sie mu .Mój chłopak delikatnie cmoknął czółko Codiego dając mi go na ręce . Kiedyś tez będziemy mieli takiego malucha -szepnął mi do ucha pozostawiając mały pocałunek na mojej skroni i uśmiechając się złapał mnie za rękę . Odwzajemniłam uśmiech choć wiedziałam że tak nie będzie . Kocham cię Justin spojrzałam na nasze spleciona palce .
Ja ciebie też Kicia -odpowiedział po czym podniósł mój podbródek i złożył na nim krótki pocałunek .
To takie słodkie -Usłyszeliśmy głos Mamy jak i babci mojego chłopaka .Oderwaliśmy się od siebie a moja twarz oblały rumieńce .
wróciliśmy do rozmowy z wszystkimi .Rodzice Justina pozwolili nam zostać u nich .
A twoi rodzice czym się zajmują Kelsey ?-Zapytał Ojciec Justina
Ja ,yy,moi rodzicę -zaczęłam się jąkać i po chwili rozpłakałam się . Justin widząc to powiedział że za chwile wrócimy,wstał i mocno mnie przytulił a ja na dobre rozpłakałam się chowając twarz w jego ramionach . Justin stanął i mocno wtulił mnie w siebie .
Ciiiii ....Już dobrze przestań płakać skarbie -Wyszeptał mi do ucha .
Serce mi się kraja jak widzę że moja dziewczyna jest smutna -Wydukał a ja przestałam płakać i spojrzałam mu w oczy .Były zaszklone a po jego policzkach spłynęło parę łez . Starłam je z jego policzków .
Nie jestem ciebie warta -szepnęłam
Co ty gadasz ?-podniósł głos
Jesteś za dobry dla mnie . A ja ci się nie mogę odwdzięczyć za to ile dla mnie zrobiłeś .
Co ty za bzdury wygadujesz .Kocham cię Shawty .Zobaczysz kiedyś będziemy opowiadać nasze kłótnie naszym dziecią a później wnuką -wyszeptał i się uśmiechnął .
Justin ja nie będę mogła dać ci dzieci -wyszeptałam
Kochanie co ty gadasz ?-Zapytał sie najwyraźniej nie wiedząc co chcę powiedzieć .
Ja ,ja jestem bezpłodna -Spojrzałam mu w oczy
Co ?-Wykrzyczał z niedowierzaniem .
Stwierdził to lekarz gdy miałam 13 lat . Powiedział że jest bardzo mała szansa na to że zajdę w ciąże i urodzę zdrowe dziecko -wyszeptałam a moje oczy znów się zaszkliły .
Dlaczego nic mi o tym nie powiedziałaś ?!-Krzyczał a jego rodzina patrzała na nas z niedowierzaniem .
A co miałam ci tak nagle powiedzieć że jestem bezpłodna ?! Wiesz jak ja się z tym czuje ?! Nie wiesz bo ty możesz mieć dzieci a ja nie .-Wykrzyczałam mu w twarz .
Po czym poczułam jego rękę na moim policzku .A po chwili czułam pieczenie .Zalałam się łzami po czym wybiegłam z domu . Pierwsze miejsce które rzuciło mi się w oczy to jezioro. Usiadłam na brzegu płacząc.
Zapaliłam papierosa i po chwili ktoś usiadł obok mnie . To była siostra Justina Jazzy .--------------------------- ------------------------------------------------------------------------------------
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
------------------------------------------------------------------------------------------------------
---------------------Z GÓRY PRZEPRASZAM ZA TO ŻE ROZDZIAŁ JEST TAKI KRÓTKI ALE LAPEK MI SIE ZEPSUŁ I NIE MIAŁAM JAK NAPISAĆ ROZDZIAŁU .OBIECUJE ŻE NASTĘPNY ROZDZIAŁ BĘDZIE DŁUŻSZY . JEŻELICHCECIE NASTĘPNY ROZDZIAŁ TO POD TYM ROZDZIAŁEM MA BYĆ 10 KOMENTARZY :)
czwartek, 22 sierpnia 2013
Rozdział JEDENASTY
***JUSTIN POv***
Zawiozłem Kelsey i sam wróciłem do domu . Zaparkowałem pod garażem po czym wszedłem do domu .
Siema -krzyknąłem do chłopaków którzy siedzieli na tarasie .
Siema -odpowiedzieli .
A gdzie jest Jake ?-Zapytałem i dopiero teraz usłyszałem pojękiwanie z domu .
Jak słyszysz posuwa jakąś laskę dlatego tu siedzimy ,bo trudno było nam oglądać Tv gdy ta laska jęczała jak popierdolona.-Zaśmiał się zirytowany Bruce a ja do niego dołączyłem .
Dobra chłopaki ja się pakuje i o 3 jade po Kelsey i wyjeżdżamy . -oznajmiłem
Dobra Jay słuchaj w razie problemów dzwoń a my się tam zjawimy ,nie bierz broni . Bo masz rodzeństwo a wiesz że dzieciaki lubią grzebać po rzeczach a przecież nie chcesz by rodzice się dowiedzieli . A i zapomniałbym -Włożył rękę do kieszeni po czym wyjął coś i rzucił w moją stronę . Złapałem i jak się okazało była to prezerwatywa . Uśmiechnąłem się lekko .
Nie chcemy się dowiedzieć że zostajemy wujkami -Zaśmiał się Chris
Pewnie ,dzięki Bruce na pewno się przyda-Zaśmiałem się po czym poszedłem do swojego pokoju . Spakowałem ciuchy w walizke i wszystkie potrzebne rzeczy po czym wziąłem prysznic i położyłem się na łóżku . Spojrzałem na zegarek na którym widniała 22.24. Nastawiłem sobie budzik na 2.30 po czym zasnąłem .
***KELSEY POv***
Obudziłam się o 3.20 . Wstałam z łóżka i zaspana weszłam do łazienki ,spojrzałam w lustro i stwierdziłam iż wyglądam jak zombie . Przemyłam twarz zimną wodą po czym wzięłam rzeczy które wcześniej przygotowałam i je UBRAŁAM . Włosy spięłam w niechlujnego koka i nałożyłam na nos czarne kujonki . Po czym zeszłam na dół do kuchni i zrobiłam dwie kawy na drogę po czym wzięłam paczkę żelek ,chipsów ,cukierków i,lukrecji i dwie 1 l. Pepsi . włożyłam to do specjalnego pojemnika . Zdążyłam zauważyć że nikt jeszcze nie wrócił do domu . Po czym usłyszałam dzwonek do drzwi . Otworzyłam je i zobaczyłam Justina . Chłopak zaczął mnie całować po czym mocno przytulił .
Widzę że moja księżniczka się nie wyspała -Stwierdził uśmiechając się .
Nie wyspałam się i nie robiłam makijażu więc wiem że wyglądał jak jakiś potwór .
Wcale nie wyglądasz jak potwór -Zachichotał . Wyglądasz strasznie seksownie wiesz -przygryzł płatek mojego ucha .
Pewnie .-powiedziałam rozśmieszona .
Weźmiesz moją walizkę z pokoju ?-Zapytałam a chłopak pokiwał głową po czym zniósł mi mój bagaż na dół .Mam troche słodyczy dla nas i nawet kawe zrobiłam -Powiedziałam dumnie .
MMmmm a ja zamiast kawy chciał bym ciebie -wymruczał łapiąc mnie za pupę .
To może później mój ty napaleńcu -Cmoknęłam jego nosek po czym poszłam do kuchni i wzięłam wszystko .
Justin wziął moją walizkę i włożył do bagażnika . Zasiadł za kierownicą i odpalił auto .A ja wyjęłam lukrecję i zaczęłam ją jeść .Chcesz ?-Wymachiwałam mu lukrecją przed twarzą .A chłopak zaczął chichotać ,podniecał mnie sposób w jaki chichotał ,Jego śmiech przypominał trochę dziecko ale i nastolatka to było bardzo gorące i ten jego śnieżno białe zęby .Założę się że dużo ludzi na świecie marzy o takim odcieniu bieli zębów .
Chłopak odgryzł kawałek słodkości .
***Pare godzin później***
Jechaliśmy już 10 godzin i oboje z Justinem byliśmy bardzo zmęczeni więc zdecydowaliśmy się zrobić postój w hotelu na pare godzin . Wyspać się i jechać dalej . Justin zamówił nam pokój po czym zapłacił za niego wziął klucz i razem weszliśmy do windy . Justin cmoknął moje czoło i wyszliśmy z windy prosto do pokoju . Pokój był ładny ,a najważniejsze co było to wielkie dwu osobowe łóżko . Od razu zdjęłam buty i wszystkie ciuchy oprócz bielizny . I zaczęłam napuszczać wody do wielkiej wanny .
Kochanie wykąpiemy się razem -Zapytał Justin widać że był śpiący więc nic nie zrobi .
Dobra -powiedziałam po namyśle i weszłam do łazienki a za mną Justin .
Zdjęłam bieliznę a Justin zdjął swoje ciuchy po czym wszedł do wanny ,ja weszłam chwile po nim siadając mu między nogami oparłam swoje ciało o jego klate i westchnęłam . Czując że coś wbija mi się w plecy
Justin -wymruczałam
Hmm?-zapytał .
Twój penis wbija mi się w plecy -szepnęłam zawstydzona .
Przepraszam ale siedzisz przede mną naga i nie moja wina że mnie podniecasz -szepną całując moje ramie . I delikatnie jeżdżąc ręką po moim brzuchu . Chwile później zaczął pieścić rękoma moje piersi . Jęczałam. Lecz w końcu doszłam do siebie , moja głowa mówiła że mam przestać i tak też zrobiłam choć z trudnością bo wcale nie chciałam tego kończyć zdjęłam rękę Justina z moich piersi i wstałam z wanny po czym owinęłam się ręcznikiem wytarłam ciało i przebrałam w piżamę .Widziałam że Justin jest zdziwiony moją reakcją ale też trochę zawiedziony że do niczego nie doszło .Weszłam szybko do łóżka i położyłam się pod kołdrą . Chwile później koło mnie położył się Justin. Nastawił budzik po czym przytulił się do moich pleców i razem odpłynęliśmy w krainę snu .
Obudził mnie Justin mówiący że już mam wstawać . Nie chętnie wstałam z łóżka ,otworzyłam walizke i wybrałam jakieś pierwsze lepsze CIUCHY i weszłam do łazienki . Tam zrobiłam sobie mały makijaż czyli pomalowałam rzęsy i zrobiłam kreski po czym rozpuściłam moje falowane włosy i zrobiłam sobie niechlujnego koka na czubku pozwalając małym pasemkom po boku delikatnie zwisać. Gotowa wyszłam z łazienki pidżamę włożyłam do walizki i wzięłam tą samą torebkę z wczoraj po czym włożyłam do niej potrzebne rzeczy . Justin dał mi buziaka na przywitanie i wziął nasze walizki . Zjechaliśmy windą na dół ,oddaliśmy klucze od pokoju i wsiedliśmy w samochód . Ja zaczęłam zajadać się słodyczami a Justin wypił nową kawe którą kupił na dole w automacie .
**** Na miejscu *****
Wraz z Justinem byliśmy jeszcze raz w hotelu .Spaliśmy i poszliśmy na obiad i dalej ruszyliśmy w drogę . Jesteśmy właśnie na miejscu ,nie pewnie wyszłam z samochodu i wraz za mną Justin . Wzięłam torebkę i wyjęłam z niej telefon po czym napisałam do Netana że dojechaliśmy na miejsce . Justin był troche zdenerwowany ,pewnie tym że zaraz zobaczy swoich rodziców . Wzięłam go za rękę po czym cmoknęłam jego czoło i ruszyłam w stronę drzwi . Zapukałam w nie i chwile później drzwi się otworzyły ukazując starszą kobietę . Około 60 paru lat . ------------------------------------------------------------------------------
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Z góry przepraszam za wczoraj bo przez przypadek dodał się początek nowego rozdziału . Bo wszystko mi nie działało ale no mam nadzieje że zrozumiecie . A teraz
UWAGA! Jeżeli chcecie nowy rozdział to pod tym rozdziałem ma być 6 komentarzy !!!
Zawiozłem Kelsey i sam wróciłem do domu . Zaparkowałem pod garażem po czym wszedłem do domu .
Siema -krzyknąłem do chłopaków którzy siedzieli na tarasie .
Siema -odpowiedzieli .
A gdzie jest Jake ?-Zapytałem i dopiero teraz usłyszałem pojękiwanie z domu .
Jak słyszysz posuwa jakąś laskę dlatego tu siedzimy ,bo trudno było nam oglądać Tv gdy ta laska jęczała jak popierdolona.-Zaśmiał się zirytowany Bruce a ja do niego dołączyłem .
Dobra chłopaki ja się pakuje i o 3 jade po Kelsey i wyjeżdżamy . -oznajmiłem
Dobra Jay słuchaj w razie problemów dzwoń a my się tam zjawimy ,nie bierz broni . Bo masz rodzeństwo a wiesz że dzieciaki lubią grzebać po rzeczach a przecież nie chcesz by rodzice się dowiedzieli . A i zapomniałbym -Włożył rękę do kieszeni po czym wyjął coś i rzucił w moją stronę . Złapałem i jak się okazało była to prezerwatywa . Uśmiechnąłem się lekko .
Nie chcemy się dowiedzieć że zostajemy wujkami -Zaśmiał się Chris
Pewnie ,dzięki Bruce na pewno się przyda-Zaśmiałem się po czym poszedłem do swojego pokoju . Spakowałem ciuchy w walizke i wszystkie potrzebne rzeczy po czym wziąłem prysznic i położyłem się na łóżku . Spojrzałem na zegarek na którym widniała 22.24. Nastawiłem sobie budzik na 2.30 po czym zasnąłem .
***KELSEY POv***
Obudziłam się o 3.20 . Wstałam z łóżka i zaspana weszłam do łazienki ,spojrzałam w lustro i stwierdziłam iż wyglądam jak zombie . Przemyłam twarz zimną wodą po czym wzięłam rzeczy które wcześniej przygotowałam i je UBRAŁAM . Włosy spięłam w niechlujnego koka i nałożyłam na nos czarne kujonki . Po czym zeszłam na dół do kuchni i zrobiłam dwie kawy na drogę po czym wzięłam paczkę żelek ,chipsów ,cukierków i,lukrecji i dwie 1 l. Pepsi . włożyłam to do specjalnego pojemnika . Zdążyłam zauważyć że nikt jeszcze nie wrócił do domu . Po czym usłyszałam dzwonek do drzwi . Otworzyłam je i zobaczyłam Justina . Chłopak zaczął mnie całować po czym mocno przytulił .
Widzę że moja księżniczka się nie wyspała -Stwierdził uśmiechając się .
Nie wyspałam się i nie robiłam makijażu więc wiem że wyglądał jak jakiś potwór .
Wcale nie wyglądasz jak potwór -Zachichotał . Wyglądasz strasznie seksownie wiesz -przygryzł płatek mojego ucha .
Pewnie .-powiedziałam rozśmieszona .
Weźmiesz moją walizkę z pokoju ?-Zapytałam a chłopak pokiwał głową po czym zniósł mi mój bagaż na dół .Mam troche słodyczy dla nas i nawet kawe zrobiłam -Powiedziałam dumnie .
MMmmm a ja zamiast kawy chciał bym ciebie -wymruczał łapiąc mnie za pupę .
To może później mój ty napaleńcu -Cmoknęłam jego nosek po czym poszłam do kuchni i wzięłam wszystko .
Justin wziął moją walizkę i włożył do bagażnika . Zasiadł za kierownicą i odpalił auto .A ja wyjęłam lukrecję i zaczęłam ją jeść .Chcesz ?-Wymachiwałam mu lukrecją przed twarzą .A chłopak zaczął chichotać ,podniecał mnie sposób w jaki chichotał ,Jego śmiech przypominał trochę dziecko ale i nastolatka to było bardzo gorące i ten jego śnieżno białe zęby .Założę się że dużo ludzi na świecie marzy o takim odcieniu bieli zębów .
Chłopak odgryzł kawałek słodkości .
***Pare godzin później***
Jechaliśmy już 10 godzin i oboje z Justinem byliśmy bardzo zmęczeni więc zdecydowaliśmy się zrobić postój w hotelu na pare godzin . Wyspać się i jechać dalej . Justin zamówił nam pokój po czym zapłacił za niego wziął klucz i razem weszliśmy do windy . Justin cmoknął moje czoło i wyszliśmy z windy prosto do pokoju . Pokój był ładny ,a najważniejsze co było to wielkie dwu osobowe łóżko . Od razu zdjęłam buty i wszystkie ciuchy oprócz bielizny . I zaczęłam napuszczać wody do wielkiej wanny .
Kochanie wykąpiemy się razem -Zapytał Justin widać że był śpiący więc nic nie zrobi .
Dobra -powiedziałam po namyśle i weszłam do łazienki a za mną Justin .
Zdjęłam bieliznę a Justin zdjął swoje ciuchy po czym wszedł do wanny ,ja weszłam chwile po nim siadając mu między nogami oparłam swoje ciało o jego klate i westchnęłam . Czując że coś wbija mi się w plecy
Justin -wymruczałam
Hmm?-zapytał .
Twój penis wbija mi się w plecy -szepnęłam zawstydzona .
Przepraszam ale siedzisz przede mną naga i nie moja wina że mnie podniecasz -szepną całując moje ramie . I delikatnie jeżdżąc ręką po moim brzuchu . Chwile później zaczął pieścić rękoma moje piersi . Jęczałam. Lecz w końcu doszłam do siebie , moja głowa mówiła że mam przestać i tak też zrobiłam choć z trudnością bo wcale nie chciałam tego kończyć zdjęłam rękę Justina z moich piersi i wstałam z wanny po czym owinęłam się ręcznikiem wytarłam ciało i przebrałam w piżamę .Widziałam że Justin jest zdziwiony moją reakcją ale też trochę zawiedziony że do niczego nie doszło .Weszłam szybko do łóżka i położyłam się pod kołdrą . Chwile później koło mnie położył się Justin. Nastawił budzik po czym przytulił się do moich pleców i razem odpłynęliśmy w krainę snu .
Obudził mnie Justin mówiący że już mam wstawać . Nie chętnie wstałam z łóżka ,otworzyłam walizke i wybrałam jakieś pierwsze lepsze CIUCHY i weszłam do łazienki . Tam zrobiłam sobie mały makijaż czyli pomalowałam rzęsy i zrobiłam kreski po czym rozpuściłam moje falowane włosy i zrobiłam sobie niechlujnego koka na czubku pozwalając małym pasemkom po boku delikatnie zwisać. Gotowa wyszłam z łazienki pidżamę włożyłam do walizki i wzięłam tą samą torebkę z wczoraj po czym włożyłam do niej potrzebne rzeczy . Justin dał mi buziaka na przywitanie i wziął nasze walizki . Zjechaliśmy windą na dół ,oddaliśmy klucze od pokoju i wsiedliśmy w samochód . Ja zaczęłam zajadać się słodyczami a Justin wypił nową kawe którą kupił na dole w automacie .
**** Na miejscu *****
Wraz z Justinem byliśmy jeszcze raz w hotelu .Spaliśmy i poszliśmy na obiad i dalej ruszyliśmy w drogę . Jesteśmy właśnie na miejscu ,nie pewnie wyszłam z samochodu i wraz za mną Justin . Wzięłam torebkę i wyjęłam z niej telefon po czym napisałam do Netana że dojechaliśmy na miejsce . Justin był troche zdenerwowany ,pewnie tym że zaraz zobaczy swoich rodziców . Wzięłam go za rękę po czym cmoknęłam jego czoło i ruszyłam w stronę drzwi . Zapukałam w nie i chwile później drzwi się otworzyły ukazując starszą kobietę . Około 60 paru lat . ------------------------------------------------------------------------------
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Z góry przepraszam za wczoraj bo przez przypadek dodał się początek nowego rozdziału . Bo wszystko mi nie działało ale no mam nadzieje że zrozumiecie . A teraz
UWAGA! Jeżeli chcecie nowy rozdział to pod tym rozdziałem ma być 6 komentarzy !!!
Rozdział DZIESIĄTY
Obudziłam się przez telefon ,ktoś dzwonił . Wzięłam go do ręki i nie patrząc kto dzwoni odebrałam .
Tak -wychrypiałam
Cześć kochanie .Ty jeszcze śpisz ?-zapytał
Tak , a która jest ?
14.20 .Zachichotał . Przyjedziesz do mnie ?
Wiesz ,muszę się jeszcze spakować .Pamiętasz że jutro o 4 rano wyjeżdżamy .
A no tak ,też się nie długo spakuje ,pojedziemy moim Range Roverem okej ?-Zapytał
Jasne .Będę za 2 godziny u ciebie .-Rozłączyłam się
Wstałam z łóżka i weszłam do garderoby po czym wybrałam jakieś CIUCHY . Pomalowałam się i wyprostowałam włosy po czym wzięłam potrzebne rzeczy spakowałam je do torebki i zeszłam na dół .
Przywitałam się ze wszystkimi i poprosiłam Netana na osobność .
No co chciałaś mała ?-Zapytał
Chcę wyjechać z Justinem na pare dni -powiedziałam słodko się uśmiechając
Na pewno nie -Zaprzeczył od razu
Ale Net ,Chciałabym pojechać z Justinem do jego rodziców ,chcę go uszczęśliwić .Proszę -Szepnęłam patrząc mu prosto w oczy .Chłopak się chwile wahał ale po dłuższych namysłach przytaknął .
Dobra możesz jechać ale mam warunki . Pierwszy będziecie spali w osobnych łóżkach a Drugi zero alkocholu okej siostra ?-Zachichotał
Pewnie ,jutro o 4 rano Justin po mnie przyjedzie .-Oznajmiłam
Dobra a teraz ja mam pytanie
Jakie ?
Wszyscy wczoraj słyszeliśmy twoje jęki więc czy ty i Justin wczoraj uprawialiście seks ?-Zapytał szczerząc się . Moja twarz w tej chwili zapewne wyglądała jak burak .
O boże już trzecia muszę iść Justin na mnie czeka -powiedziałam i szybko wybiegłam z domu . Ostatnie co usłyszałam to donośny śmiech Netana .
W szybkim tempie poszłam na przystanek autobusowy ,poczekałam jakieś 6 minut na mój autobus i wsiadłam . Przez całą drogę zachwycałam się krajobrazem za szybą ,w końcu wysiadłam na moim przystanku . Miałam jeszcze kawałek drogi do willi Justina ,jego dom był troche oddalony od pozostałych .Pewnie ze względu na to jaką ma prace i wraz z chłopakami nie chcą być przyłapani na niczym . Szłam chodnikiem i rozmyślałam , w końcu doszłam do drzwi domu mojego chłopaka .Zapukałam .Drzwi otworzył mi Justin . Skoczyłam mu w ramiona owijając nogi w okoł jego pasa .
Cześć maleńka -szepnął
Hej -wysapałam i wpiłam się w jego usta . Chłopak odwzajemnił go .Chwilę później oderwaliśmy się od siebie .Zeskoczyłam z chłopaka i zdjęłam buty po czym ułożyłam je na ziemi .
Chodź przedstawię cie chłopakom -powiedział po czym spojrzał mi w oczy .Spojrzałam na niego z przerażeniem .Nie za bardzo chciałam ich poznawać ,bałam się tego jacy mogą być ,po tym co spotkało mnie z Jake'm nie wiem co może mnie jeszcze spotkać .
Nie bój się Shawty -wyszeptał i cmoknął moją skroń po czym zaprowadził mnie do salonu gdzie siedziało 7 chłopaków i oglądało telewizję .Gdy tylko weszliśmy wszyscy się na mnie spojrzeli .
Chłopaki chciałem wam kogoś przedstawić -Powiedział drapiąc się po karku .
To jest moja dziewczyna Kelsey -dokończył a ja ścisnęłam jego dłoń .
Siema -powiedzieli prawie chórkiem śmiejąc się . Wszyscy byli brunetami oprócz jednego chłopaka który miał blond włosy .
Justin zaczął mi ich przedstawiać .
To jest Luke ,ten to Chris , Tu siedzi John i James ,Tu Bruce i Marcus no a ten to Jake -Ostatnie troche ściszył . Podeszłam do nich i się z nimi przywitałam uściskiem a Jake'owi podałam rękę .
Kelsey idziemy do mnie ?-Zapytał po chwili Justin na co przytaknęłam i razem z chłopakiem weszłam do niego do pokoju .
Sorry za bałagan -Szepnął zawstydzony a ja zachichotałam .Chłopak zaczął zbierać ciuchy porozrzucane na ziemi i wrzucił je do kosza na pranie a ja wzięłam wszystkie puszke po piwie i wrzuciłam do śmietnika który znajdował się w pokoju Justina . Gdy już wszystko ogarnęliśmy położyłam się na łóżku a Juss zaraz koło mnie . Przytuliłam się do chłopaka a ten musnął swoimi ciepłymi jak ogień wargami moje czoło .
Kocham cię Justin -szepnęłam w jego klatkę piersiową składając na niej małe muśnięcie .
Ja ciebie też Kelsey ,ja ciebie też -Zaczął jeździć ręką po mojej tali tak długo aż jego rękę nie wylądowała w moich majtkach .Cicho pisnęłam po czym szybko wyrzuciłam jego rękę z moich spodni .
Nie teraz -powiedziałam oburzona
To kiedy ?-wysyczał .
Jak będzie więcej czasu i będziemy sami -odpowiedziałam szybko wstając z łóżka
Myślisz że chłopacy nigdy nie słyszeli jak pieprze się z laską ?-Spojrzał na mnie
Czyli że ja jestem kolejną którą chcesz zaliczasz do tej swojej chorej listy lasek które posuwałeś w swoim łóżku ?!-Krzyknęłam oburzona
Jaka kurwa lista ?! One były tylko po to bym mógł je posuwać a to ciebie Lubie -Wykrzyczał
Teraz mnie lubisz ?! Przestań zaprzeczać sam sobie i dowiedz się w końcu czy ci na mnie zależy czy nie -wysyczałam a teraz jak pozwolisz to zejdę na dół .-Wyszłam z jego pokoju i gdy tylko znalazłam się na dole ubrałam buty po czym pożegnałam się z chłopakami i wyszłam przed dom . Usiadłam obok na ławce i zapaliłam papierosa .Zaciągnęłam się i poczułam jaka mój telefon wibruje Dzwonił Justin .Postanowiłam nie odbierać . Cześć -Rzucił po czym usiadł obok mnie Bruce .
Hej -wyszeptałam po czym otarłam łzy które spływały mi po policzkach .
Mogę ?-Zapytał patrząc na papierosa
Jasne -Dałam mu go .
Zależy mu na tobie -Powiedział nagle .
Skąd ty to możesz wiedzieć -Powiedziałam obojętnie
Wiem to bo to widać .Słuchaj jestem dla Jay'a jak starszy brat ,razem przez wszystko przechodziliśmy wiem kiedy kłamie a kiedy mówi prawdę i uwierz mi on cię Kocha .
Ciekawe -wyszeptałam
Gdybyś była kolejną laską którą chce przelecieć to nie przedstawił by cię nam ,nie wtajemniczył by cię w nasze interesy i nie starał by się tak .-Powiedział przekonująco a ja znów się popłakałam .
Bruce rzucił papierosa po czym przysunął się do mnie i mnie przytulił . Po chwili doszłam do siebie słysząc dzwoniący telefon . Spojrzałam na ekran na którym znów widniał napis Justin .Bruce pokiwał głową każąc mi odebrać .
Tak -wychrypiałam
Kochanie gdzie jesteś-wydukał . Czy on aby też nie płakał ?
Jestem na ławeczce obok waszego domu z Brucem .
Wróć tutaj . Proszę -wyszeptał
Okej -Rozłączyłam się a Bruce się uśmiechnął po czym obiął mnie ramieniem i w taki sposób doszliśmy do domu .
Ledwo otworzyłam drzwi a w ramiona wpadł mi Justin , Oplotłam nogi w okół jego pasa i zaszlochałam .
Kocham cię .
Ja ciebie też kocham Kels .
Zawieziesz mnie juz do domu ? Muszę dopakować rzeczy -pocałowałam jego usta
Jasne ja też się spakuje i o 4 będę u ciebie -musnął moje usta po czym ubrał buty i wziął kluczyki . (Nie zapomnijcie że on nadal trzymał mnie na rękach ) . Zeszłam z chłopaka dopiero by wejść do samochodu . Wsiadłam do samochodu .(Ferrari w centki .Tygrysie ) . Po czym Justin też wsiadł i odpalił samochód . Przez całą drogę śpiewaliśmy piosenki które leciały w radiu aż dojechaliśmy pod mój dom . Chciałam już wychodzić ale Justin przyciągnął mnie z powrotem do siebie i złożył na moich ustach namiętny pocałunek po czym dał mi wyjść .
Weszłam do domu było bardzo cicho wychodzi na to że byłam sama na lodówce wisiała karteczka ściągnęłam ją i zaczęłam czytać .'' Cześć młoda pewnie zastanawiasz się gdzie jesteśmy no więc postanowiliśmy jechać załatwić pewne sprawy a później na imprezę . W kopercie pod blatem masz 2000 tysiące dolarów . Wydaj je rozsądnie i baw się dobrze w Kanadzie . Ps. Pamiętaj o warunkach jakie ci wyznaczyłem i ich przestrzegaj . Zadzwonię do ciebie jutro popołudniu . Kocham cię i miłej podróży siostrzyczko . ''
Uśmiechnęłam się i wyjęłam koperte po czym wzięłam ją i poszłam na górę . Spakowałam rzeczy poszłam wziąć prysznic przyszykowałam sobie rzeczy na podróż po czym ubrałam jakieś spodenki i bluzke i położyłam się do łóżka .
Tak -wychrypiałam
Cześć kochanie .Ty jeszcze śpisz ?-zapytał
Tak , a która jest ?
14.20 .Zachichotał . Przyjedziesz do mnie ?
Wiesz ,muszę się jeszcze spakować .Pamiętasz że jutro o 4 rano wyjeżdżamy .
A no tak ,też się nie długo spakuje ,pojedziemy moim Range Roverem okej ?-Zapytał
Jasne .Będę za 2 godziny u ciebie .-Rozłączyłam się
Wstałam z łóżka i weszłam do garderoby po czym wybrałam jakieś CIUCHY . Pomalowałam się i wyprostowałam włosy po czym wzięłam potrzebne rzeczy spakowałam je do torebki i zeszłam na dół .
Przywitałam się ze wszystkimi i poprosiłam Netana na osobność .
No co chciałaś mała ?-Zapytał
Chcę wyjechać z Justinem na pare dni -powiedziałam słodko się uśmiechając
Na pewno nie -Zaprzeczył od razu
Ale Net ,Chciałabym pojechać z Justinem do jego rodziców ,chcę go uszczęśliwić .Proszę -Szepnęłam patrząc mu prosto w oczy .Chłopak się chwile wahał ale po dłuższych namysłach przytaknął .
Dobra możesz jechać ale mam warunki . Pierwszy będziecie spali w osobnych łóżkach a Drugi zero alkocholu okej siostra ?-Zachichotał
Pewnie ,jutro o 4 rano Justin po mnie przyjedzie .-Oznajmiłam
Dobra a teraz ja mam pytanie
Jakie ?
Wszyscy wczoraj słyszeliśmy twoje jęki więc czy ty i Justin wczoraj uprawialiście seks ?-Zapytał szczerząc się . Moja twarz w tej chwili zapewne wyglądała jak burak .
O boże już trzecia muszę iść Justin na mnie czeka -powiedziałam i szybko wybiegłam z domu . Ostatnie co usłyszałam to donośny śmiech Netana .
W szybkim tempie poszłam na przystanek autobusowy ,poczekałam jakieś 6 minut na mój autobus i wsiadłam . Przez całą drogę zachwycałam się krajobrazem za szybą ,w końcu wysiadłam na moim przystanku . Miałam jeszcze kawałek drogi do willi Justina ,jego dom był troche oddalony od pozostałych .Pewnie ze względu na to jaką ma prace i wraz z chłopakami nie chcą być przyłapani na niczym . Szłam chodnikiem i rozmyślałam , w końcu doszłam do drzwi domu mojego chłopaka .Zapukałam .Drzwi otworzył mi Justin . Skoczyłam mu w ramiona owijając nogi w okoł jego pasa .
Cześć maleńka -szepnął
Hej -wysapałam i wpiłam się w jego usta . Chłopak odwzajemnił go .Chwilę później oderwaliśmy się od siebie .Zeskoczyłam z chłopaka i zdjęłam buty po czym ułożyłam je na ziemi .
Chodź przedstawię cie chłopakom -powiedział po czym spojrzał mi w oczy .Spojrzałam na niego z przerażeniem .Nie za bardzo chciałam ich poznawać ,bałam się tego jacy mogą być ,po tym co spotkało mnie z Jake'm nie wiem co może mnie jeszcze spotkać .
Nie bój się Shawty -wyszeptał i cmoknął moją skroń po czym zaprowadził mnie do salonu gdzie siedziało 7 chłopaków i oglądało telewizję .Gdy tylko weszliśmy wszyscy się na mnie spojrzeli .
Chłopaki chciałem wam kogoś przedstawić -Powiedział drapiąc się po karku .
To jest moja dziewczyna Kelsey -dokończył a ja ścisnęłam jego dłoń .
Siema -powiedzieli prawie chórkiem śmiejąc się . Wszyscy byli brunetami oprócz jednego chłopaka który miał blond włosy .
Justin zaczął mi ich przedstawiać .
To jest Luke ,ten to Chris , Tu siedzi John i James ,Tu Bruce i Marcus no a ten to Jake -Ostatnie troche ściszył . Podeszłam do nich i się z nimi przywitałam uściskiem a Jake'owi podałam rękę .
Kelsey idziemy do mnie ?-Zapytał po chwili Justin na co przytaknęłam i razem z chłopakiem weszłam do niego do pokoju .
Sorry za bałagan -Szepnął zawstydzony a ja zachichotałam .Chłopak zaczął zbierać ciuchy porozrzucane na ziemi i wrzucił je do kosza na pranie a ja wzięłam wszystkie puszke po piwie i wrzuciłam do śmietnika który znajdował się w pokoju Justina . Gdy już wszystko ogarnęliśmy położyłam się na łóżku a Juss zaraz koło mnie . Przytuliłam się do chłopaka a ten musnął swoimi ciepłymi jak ogień wargami moje czoło .
Kocham cię Justin -szepnęłam w jego klatkę piersiową składając na niej małe muśnięcie .
Ja ciebie też Kelsey ,ja ciebie też -Zaczął jeździć ręką po mojej tali tak długo aż jego rękę nie wylądowała w moich majtkach .Cicho pisnęłam po czym szybko wyrzuciłam jego rękę z moich spodni .
Nie teraz -powiedziałam oburzona
To kiedy ?-wysyczał .
Jak będzie więcej czasu i będziemy sami -odpowiedziałam szybko wstając z łóżka
Myślisz że chłopacy nigdy nie słyszeli jak pieprze się z laską ?-Spojrzał na mnie
Czyli że ja jestem kolejną którą chcesz zaliczasz do tej swojej chorej listy lasek które posuwałeś w swoim łóżku ?!-Krzyknęłam oburzona
Jaka kurwa lista ?! One były tylko po to bym mógł je posuwać a to ciebie Lubie -Wykrzyczał
Teraz mnie lubisz ?! Przestań zaprzeczać sam sobie i dowiedz się w końcu czy ci na mnie zależy czy nie -wysyczałam a teraz jak pozwolisz to zejdę na dół .-Wyszłam z jego pokoju i gdy tylko znalazłam się na dole ubrałam buty po czym pożegnałam się z chłopakami i wyszłam przed dom . Usiadłam obok na ławce i zapaliłam papierosa .Zaciągnęłam się i poczułam jaka mój telefon wibruje Dzwonił Justin .Postanowiłam nie odbierać . Cześć -Rzucił po czym usiadł obok mnie Bruce .
Hej -wyszeptałam po czym otarłam łzy które spływały mi po policzkach .
Mogę ?-Zapytał patrząc na papierosa
Jasne -Dałam mu go .
Zależy mu na tobie -Powiedział nagle .
Skąd ty to możesz wiedzieć -Powiedziałam obojętnie
Wiem to bo to widać .Słuchaj jestem dla Jay'a jak starszy brat ,razem przez wszystko przechodziliśmy wiem kiedy kłamie a kiedy mówi prawdę i uwierz mi on cię Kocha .
Ciekawe -wyszeptałam
Gdybyś była kolejną laską którą chce przelecieć to nie przedstawił by cię nam ,nie wtajemniczył by cię w nasze interesy i nie starał by się tak .-Powiedział przekonująco a ja znów się popłakałam .
Bruce rzucił papierosa po czym przysunął się do mnie i mnie przytulił . Po chwili doszłam do siebie słysząc dzwoniący telefon . Spojrzałam na ekran na którym znów widniał napis Justin .Bruce pokiwał głową każąc mi odebrać .
Tak -wychrypiałam
Kochanie gdzie jesteś-wydukał . Czy on aby też nie płakał ?
Jestem na ławeczce obok waszego domu z Brucem .
Wróć tutaj . Proszę -wyszeptał
Okej -Rozłączyłam się a Bruce się uśmiechnął po czym obiął mnie ramieniem i w taki sposób doszliśmy do domu .
Ledwo otworzyłam drzwi a w ramiona wpadł mi Justin , Oplotłam nogi w okół jego pasa i zaszlochałam .
Kocham cię .
Ja ciebie też kocham Kels .
Zawieziesz mnie juz do domu ? Muszę dopakować rzeczy -pocałowałam jego usta
Jasne ja też się spakuje i o 4 będę u ciebie -musnął moje usta po czym ubrał buty i wziął kluczyki . (Nie zapomnijcie że on nadal trzymał mnie na rękach ) . Zeszłam z chłopaka dopiero by wejść do samochodu . Wsiadłam do samochodu .(Ferrari w centki .Tygrysie ) . Po czym Justin też wsiadł i odpalił samochód . Przez całą drogę śpiewaliśmy piosenki które leciały w radiu aż dojechaliśmy pod mój dom . Chciałam już wychodzić ale Justin przyciągnął mnie z powrotem do siebie i złożył na moich ustach namiętny pocałunek po czym dał mi wyjść .
Weszłam do domu było bardzo cicho wychodzi na to że byłam sama na lodówce wisiała karteczka ściągnęłam ją i zaczęłam czytać .'' Cześć młoda pewnie zastanawiasz się gdzie jesteśmy no więc postanowiliśmy jechać załatwić pewne sprawy a później na imprezę . W kopercie pod blatem masz 2000 tysiące dolarów . Wydaj je rozsądnie i baw się dobrze w Kanadzie . Ps. Pamiętaj o warunkach jakie ci wyznaczyłem i ich przestrzegaj . Zadzwonię do ciebie jutro popołudniu . Kocham cię i miłej podróży siostrzyczko . ''
Uśmiechnęłam się i wyjęłam koperte po czym wzięłam ją i poszłam na górę . Spakowałam rzeczy poszłam wziąć prysznic przyszykowałam sobie rzeczy na podróż po czym ubrałam jakieś spodenki i bluzke i położyłam się do łóżka .
wtorek, 20 sierpnia 2013
Rozdział DZIEWIĄTY
***Kelsey's POv***
Obudziłam się wtulona w Justina ,spojrzałam na godzine w telefonie .Była 9:45 .Justin spał jak małe dziecko to był przepiękny widok ,jego włosy które zwykle były perfekcyjne w każdym calu teraz były potargane na wszystkie strony ale to wyglądało jeszcze seksowniej niż wcześniej . Delikatnie musnęłam polik Justina po czym wstałam z łóżka i wyjęłam z Torby którą wczoraj dostałam od Netana Ciuchy .Poszłam do łazienki i tam się przebrałam po czym szybko skoczyłam do maszyny z jedzeniem .Wrzuciłam Dolary i kupiłam dwie ciepłe kawy i 2 rogaliki nadziewane dżemem jagodowym.Ze wszystkim w ręku weszłam do sali i jak się okazało mój chłopak już nie spał tylko oglądał MTV na telewizorze .Akurat leciała Ekipa z Newcastle ,chłopak był tak zaciekawiony serialem że nawet nie zauważył że weszłam .
Hej kochanie jak się spało ?-Zapytałam siadając obok Justina
O Jesteś ,Dobrze bo z tobą ale trzeba przyznać że łóżka szpitalne są chujowe ,nie to co u mnie -Poruszył śmieszne brwiami i uśmiechnął się promiennie całując moją rękę od dołu do góry gdy doszedł do szyi wessał się w nią a ja wydałam z siebie cichy jęk rozkoszy .
Przestań ,tu są ludzie .A poza tym przyniosłam Kawę i rogaliki -powiedziałam
No okej ale nie myśl że ci to tak łatwo odpuszczę ,dokończymy to kiedyś -powiedział i cmoknął moje usta .
Wzięłam moją kawe i zaczęłam ją sączyć w tym samym czasie Justin pożerał swojego rogala .
***2 godziny później***
Właśnie dostałam wypis i jadę z Justinem do domu . Przez całą drogę wraz z chłopakiem ugadaliśmy się że za dwa dni jedziemy do jego rodziny do Kanady . Jedzie się tam bardzo długo ,aż 38 godz. Samochodem ,ale zrobimy postój w hotelu . Wiem że Justinowi może być trudno przyjść do rodziców po tak długim czasie ale chcę by był szczęśliwy .Jego rodzice napewno za nim tęsknią i przyjmą nas na pare dni na odwiedziny prawda ? . Z resztą Pojedziemy zobaczymy.
Gdy już stanęliśmy pod moim domem wysiedliśmy z samochodu i weszliśmy do domu .
Wróciłam -krzyknęłam i zaraz obok mnie pokazała się Becky i Netan . Przywitałam ich i powiedziałam że idę z Justinem do mojego pokoju . Weszliśmy i od razu rzuciłam się na łóżko zaraz za mną Justin . Nachylił się na de mną i pocałował moje usta a później moje czoło.
Kocham cię -szepnął
Ja ciebie też -Pocałowałam jego czoło i przytuliłam się do jego boku .
Jesteś strasznie seksowna kochanie .-Przygryzł wargę .
Oh nie podlizuj się Justin -powiedziałam i lekko go uderzyłam w tors .
Nie długo zaczyna się rok szkolny a ja nawet nie złożyłam podania -powiedziałam
Zajmiemy się tym za tydzień okej ?Pójdziesz do mojej szkoły -Zasugerował Jay
Chcę być jak najbliżej ciebie -Pocałowałam jego pulchne usta a chłopak od razu odwzajemnił pocałunek,usiadłam się okrakiem na Justinie a ten ułożył swoje ręce na mojej pupie lekko ją ściskając . Po chwili Bluzka mojego chłopaka leżała już gdzieś na ziemi obnażając jego tors .Justin zdjął także moją bluzkę i po chwili mój stanik także dołączył do rzeczy leżących na podłodze .Chłopak złapał jednął z moich piersi w rękę a drugą zaczął pieścić swoim językiem lekko przygryzając sutka . Z moich ust wydostał się głośny jęk .Chłopak uśmiechnął się zwycięsko i przyturlał nas tak że teraz on był na de mną .W jednej chwili oboje leżeliśmy bez bielizny .Jay pocałował moje usta i delikatnie wsunął rękę między moje uda .Zadrżałam .
Spokojnie kochanie poczujesz się jak w niebie ,będzie ci dobrze -szepnął przegryzając płatek mojego ucha . Nie pewnie skinęłam głową ,przygryzając wargę .
Chłopak zwilżył swój palec śliną i powoli wsunął go z powrotem pomiędzy moje uda .
Nagle do pokoju wpadła Becky.
Szybko zrzuciłam z siebie Justina okrywając się szczelnie kołdrą .
O Boże -pisnęła Ja ,przepraszam .Obiad jest ,y przepraszam .-Szybko wyszła z pokoju zamykając za sobą drzwi .
Moja twarz zaczęła płonąć,wtedy wiedziałam że wyglądałam jak burak .Ja się wstydziłam sytuacji jaka miała miejsce a Justin śmiał się w najlepsze .Widząc że mi wcale nie jest do śmiechu chłopak ogarnął się i z uśmiechem przysunął się do mnie .
Ej kochanie co jest ?-szepnął gładząc moje udo ręką . Którą szybko zrzuciłam .
Przestań -Szydziłam .Ona nas widziała ,nie zejdę tam teraz -powiedziałam i schowałam twarz w dłonie czując jak łzy wypełniają moje oczy .
I ty się tym przejmujesz ?-Zaśmiał się . Przecież to normalnie że dwoje ludzi uprawia ze sobą seks .A zresztą jeszcze do niczego nie doszło kochanie .
Spójrz na mnie -szepnął łapiąc moją twarz w dłonie Nie pewnie spojrzałam mu w oczy .
Nie wstydź się tego co robiliśmy bo to nie jest nic nie zwykłego .Teraz się ubierzemy i jak gdyby nigdy nic zejdziemy na dół i zjemy razem z wszystkimi. Okej ?-Zapytał
Przytaknęłam .
Dobra dziewczynka -uśmiechnął się delikatnie całując mnie w głowę .
Justin wstał pierwszy z łóżka ,później podał mi rękę i także wstałam . Czułam się trochę nie zręcznie bo nie zapomnijcie oboje byliśmy nadzy . Justin przytulił mnie od tyłu i w taki oto sposób doszliśmy do mojej garderoby . Weszliśmy do środka zapaliliśmy lampki w suficie i zaczęliśmy szukać ubrań . Justin Ubrał białą bokserkę i na której był napis''I love sex'' i do tego założył czarne spodnie luźno zwisające w kroku . Ja wybrałam Fioletową bluzę Justina i do tego ubrałam czarne leginsy . Ubrani zeszliśmy za rękę na dół . Wszyscy się od razu na nas spojrzeli . Joe zaczął się śmiać a Netan mu zawtórował . Justin cmoknął moją głowę dając mi do zrozumienia że jest okej i mam być spokojna . Zeszliśmy do kuchni i zjedliśmy wspólnie posiłek po czym Justin stwierdził że musi się zbierać już bo ma do załatwienia jakąś ważną sprawę. Podeszłam z Justinem do drzwi i mocno się w niego wtuliłam . Chłopak od razu odwzajemnił uścisk ,schowałam głowę w jego klatkę piersiową a ten położył ręcę na mojej pupie .
Kocham cię Jay -szepnęłam
Ja ciebie też Kelsey .
Z uśmiechem od ucha do ucha ustałam na paluszkach i złożyłam pocałunek na pełnych i malinowych ustach Justina . Chłopak go odwzajemnił po czym delikatnie mnie puścił i wyszedł .
Weszłam z powrotem do mojego pokoju i zebrałam wszystkie rzeczy z podłogi .
Mogę ?-Usłyszałam głos Becky .
Ta jasne wchodź -powiedziałam uśmiechając się lekko .
Ja chciałam przeprosić za to że nie pukałam tylko tak po prostu weszłam .Przepraszam -Spuściła głowę na dół .
Nic nie szkodzi ,nie przejmuj się tym . .
Ale przecież wy chcieliście się kochać i ja wam przeszkodziłam .
Nic się nie stało .Przestań się obwiniać tym . Mam jeszcze dużo okazji na okazanie uczuć Justinowi prawda ?-Zasugerowałam z uśmiechem
Prawda . Zazdroszczę ci tego że jesteś gotowa na seks . Shane pewnie też by chciał seksu ze mną ale ja nie wiem czy chcę podjąć już takie kroki .-powiedziała troche zmieszana
Ile jesteście razem ?
2 lata .-odpowiedziała .
Kochasz go on kocha cię więc czemu nie .Spróbuj z nim jeżeli w pewnym momencie poczujesz się niegotowa to przestań i powiedz o tym Shanowi on zrozumie .-Pocieszyłam ją .
Myślisz ?-szepnęła a ja pokiwałam głową na ''TAK'' .
Okej to ja idę nie będę już przeszkadzać i życze ci szczęścia z Justinem -Puściła dyskretne oczko po czym wyszła z pokoju .
Siedziałam i oglądałam telewizję aż zachciało mi się spać . Wyłączyłam Tv i położyłam się na łóżku ,szczelnie okryłam kołdrą i zasnęłam .
Obudziłam się wtulona w Justina ,spojrzałam na godzine w telefonie .Była 9:45 .Justin spał jak małe dziecko to był przepiękny widok ,jego włosy które zwykle były perfekcyjne w każdym calu teraz były potargane na wszystkie strony ale to wyglądało jeszcze seksowniej niż wcześniej . Delikatnie musnęłam polik Justina po czym wstałam z łóżka i wyjęłam z Torby którą wczoraj dostałam od Netana Ciuchy .Poszłam do łazienki i tam się przebrałam po czym szybko skoczyłam do maszyny z jedzeniem .Wrzuciłam Dolary i kupiłam dwie ciepłe kawy i 2 rogaliki nadziewane dżemem jagodowym.Ze wszystkim w ręku weszłam do sali i jak się okazało mój chłopak już nie spał tylko oglądał MTV na telewizorze .Akurat leciała Ekipa z Newcastle ,chłopak był tak zaciekawiony serialem że nawet nie zauważył że weszłam .
Hej kochanie jak się spało ?-Zapytałam siadając obok Justina
O Jesteś ,Dobrze bo z tobą ale trzeba przyznać że łóżka szpitalne są chujowe ,nie to co u mnie -Poruszył śmieszne brwiami i uśmiechnął się promiennie całując moją rękę od dołu do góry gdy doszedł do szyi wessał się w nią a ja wydałam z siebie cichy jęk rozkoszy .
Przestań ,tu są ludzie .A poza tym przyniosłam Kawę i rogaliki -powiedziałam
No okej ale nie myśl że ci to tak łatwo odpuszczę ,dokończymy to kiedyś -powiedział i cmoknął moje usta .
Wzięłam moją kawe i zaczęłam ją sączyć w tym samym czasie Justin pożerał swojego rogala .
***2 godziny później***
Właśnie dostałam wypis i jadę z Justinem do domu . Przez całą drogę wraz z chłopakiem ugadaliśmy się że za dwa dni jedziemy do jego rodziny do Kanady . Jedzie się tam bardzo długo ,aż 38 godz. Samochodem ,ale zrobimy postój w hotelu . Wiem że Justinowi może być trudno przyjść do rodziców po tak długim czasie ale chcę by był szczęśliwy .Jego rodzice napewno za nim tęsknią i przyjmą nas na pare dni na odwiedziny prawda ? . Z resztą Pojedziemy zobaczymy.
Gdy już stanęliśmy pod moim domem wysiedliśmy z samochodu i weszliśmy do domu .
Wróciłam -krzyknęłam i zaraz obok mnie pokazała się Becky i Netan . Przywitałam ich i powiedziałam że idę z Justinem do mojego pokoju . Weszliśmy i od razu rzuciłam się na łóżko zaraz za mną Justin . Nachylił się na de mną i pocałował moje usta a później moje czoło.
Kocham cię -szepnął
Ja ciebie też -Pocałowałam jego czoło i przytuliłam się do jego boku .
Jesteś strasznie seksowna kochanie .-Przygryzł wargę .
Oh nie podlizuj się Justin -powiedziałam i lekko go uderzyłam w tors .
Nie długo zaczyna się rok szkolny a ja nawet nie złożyłam podania -powiedziałam
Zajmiemy się tym za tydzień okej ?Pójdziesz do mojej szkoły -Zasugerował Jay
Chcę być jak najbliżej ciebie -Pocałowałam jego pulchne usta a chłopak od razu odwzajemnił pocałunek,usiadłam się okrakiem na Justinie a ten ułożył swoje ręce na mojej pupie lekko ją ściskając . Po chwili Bluzka mojego chłopaka leżała już gdzieś na ziemi obnażając jego tors .Justin zdjął także moją bluzkę i po chwili mój stanik także dołączył do rzeczy leżących na podłodze .Chłopak złapał jednął z moich piersi w rękę a drugą zaczął pieścić swoim językiem lekko przygryzając sutka . Z moich ust wydostał się głośny jęk .Chłopak uśmiechnął się zwycięsko i przyturlał nas tak że teraz on był na de mną .W jednej chwili oboje leżeliśmy bez bielizny .Jay pocałował moje usta i delikatnie wsunął rękę między moje uda .Zadrżałam .
Spokojnie kochanie poczujesz się jak w niebie ,będzie ci dobrze -szepnął przegryzając płatek mojego ucha . Nie pewnie skinęłam głową ,przygryzając wargę .
Chłopak zwilżył swój palec śliną i powoli wsunął go z powrotem pomiędzy moje uda .
Nagle do pokoju wpadła Becky.
Szybko zrzuciłam z siebie Justina okrywając się szczelnie kołdrą .
O Boże -pisnęła Ja ,przepraszam .Obiad jest ,y przepraszam .-Szybko wyszła z pokoju zamykając za sobą drzwi .
Moja twarz zaczęła płonąć,wtedy wiedziałam że wyglądałam jak burak .Ja się wstydziłam sytuacji jaka miała miejsce a Justin śmiał się w najlepsze .Widząc że mi wcale nie jest do śmiechu chłopak ogarnął się i z uśmiechem przysunął się do mnie .
Ej kochanie co jest ?-szepnął gładząc moje udo ręką . Którą szybko zrzuciłam .
Przestań -Szydziłam .Ona nas widziała ,nie zejdę tam teraz -powiedziałam i schowałam twarz w dłonie czując jak łzy wypełniają moje oczy .
I ty się tym przejmujesz ?-Zaśmiał się . Przecież to normalnie że dwoje ludzi uprawia ze sobą seks .A zresztą jeszcze do niczego nie doszło kochanie .
Spójrz na mnie -szepnął łapiąc moją twarz w dłonie Nie pewnie spojrzałam mu w oczy .
Nie wstydź się tego co robiliśmy bo to nie jest nic nie zwykłego .Teraz się ubierzemy i jak gdyby nigdy nic zejdziemy na dół i zjemy razem z wszystkimi. Okej ?-Zapytał
Przytaknęłam .
Dobra dziewczynka -uśmiechnął się delikatnie całując mnie w głowę .
Justin wstał pierwszy z łóżka ,później podał mi rękę i także wstałam . Czułam się trochę nie zręcznie bo nie zapomnijcie oboje byliśmy nadzy . Justin przytulił mnie od tyłu i w taki oto sposób doszliśmy do mojej garderoby . Weszliśmy do środka zapaliliśmy lampki w suficie i zaczęliśmy szukać ubrań . Justin Ubrał białą bokserkę i na której był napis''I love sex'' i do tego założył czarne spodnie luźno zwisające w kroku . Ja wybrałam Fioletową bluzę Justina i do tego ubrałam czarne leginsy . Ubrani zeszliśmy za rękę na dół . Wszyscy się od razu na nas spojrzeli . Joe zaczął się śmiać a Netan mu zawtórował . Justin cmoknął moją głowę dając mi do zrozumienia że jest okej i mam być spokojna . Zeszliśmy do kuchni i zjedliśmy wspólnie posiłek po czym Justin stwierdził że musi się zbierać już bo ma do załatwienia jakąś ważną sprawę. Podeszłam z Justinem do drzwi i mocno się w niego wtuliłam . Chłopak od razu odwzajemnił uścisk ,schowałam głowę w jego klatkę piersiową a ten położył ręcę na mojej pupie .
Kocham cię Jay -szepnęłam
Ja ciebie też Kelsey .
Z uśmiechem od ucha do ucha ustałam na paluszkach i złożyłam pocałunek na pełnych i malinowych ustach Justina . Chłopak go odwzajemnił po czym delikatnie mnie puścił i wyszedł .
Weszłam z powrotem do mojego pokoju i zebrałam wszystkie rzeczy z podłogi .
Mogę ?-Usłyszałam głos Becky .
Ta jasne wchodź -powiedziałam uśmiechając się lekko .
Ja chciałam przeprosić za to że nie pukałam tylko tak po prostu weszłam .Przepraszam -Spuściła głowę na dół .
Nic nie szkodzi ,nie przejmuj się tym . .
Ale przecież wy chcieliście się kochać i ja wam przeszkodziłam .
Nic się nie stało .Przestań się obwiniać tym . Mam jeszcze dużo okazji na okazanie uczuć Justinowi prawda ?-Zasugerowałam z uśmiechem
Prawda . Zazdroszczę ci tego że jesteś gotowa na seks . Shane pewnie też by chciał seksu ze mną ale ja nie wiem czy chcę podjąć już takie kroki .-powiedziała troche zmieszana
Ile jesteście razem ?
2 lata .-odpowiedziała .
Kochasz go on kocha cię więc czemu nie .Spróbuj z nim jeżeli w pewnym momencie poczujesz się niegotowa to przestań i powiedz o tym Shanowi on zrozumie .-Pocieszyłam ją .
Myślisz ?-szepnęła a ja pokiwałam głową na ''TAK'' .
Okej to ja idę nie będę już przeszkadzać i życze ci szczęścia z Justinem -Puściła dyskretne oczko po czym wyszła z pokoju .
Siedziałam i oglądałam telewizję aż zachciało mi się spać . Wyłączyłam Tv i położyłam się na łóżku ,szczelnie okryłam kołdrą i zasnęłam .
Subskrybuj:
Posty (Atom)